Przedostatni dzień spędzamy delektując się Sardynią, pogodowo - po dziś bardzo słonecznie i ciepło, tak około 25 stopni; zabytkowo - bo znów zrobiliśmy parę kilometrów wędrując po mieście i chłonąc zapachy Italii i słonej bryzy z portu; kulinarnie - bo odwiedziliśmy przecudowne targowisko, gdzie wszystkie skarby wyspy są na wyciągnięcie ręki, niestety również portfela, dobrze, że o połowę mniej niż poza wyspą; i odpoczynkowo - jest godzina 19.00 - w końcu wrzuciłem zdjęcia na bloga a Kasia przygotowała mistrzowskie ravioli z rokottą i szpinakiem :D . Czas uzupełnić zapasy wina w plecaku i wyruszyć na miasto. Cagliari wzywa na zieloną noc :) Ciepłą i co tam jeszcze innego fajnego chcesz..

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz