wtorek, 22 września 2015

Poniedziałek 21.09

Alghero za dnia jest przecudne i oczywiście jak to bywa w miastach włoskich jest całe  mnóstwo małych uroczych uliczek a co kilka metrów piazza:-)

Wieczorny spacer nadmorską promenadą to okazja zahaczenia o ciekawą imprezę lub mini koncert pod palmą. (B.)
 
Przepiękny kliff, który odwiedzimy jutro.
W skałach na samej krawędzi wyspy ukryta jest ogromna jaskinia, podobno ma kilka kilometrów długości, choć dla zwiedzających udostępniono tylko początkowe kilkaset metrów. Powstające przez setki lat, a dokładnie około 1 centymetra/wiek, stalagmity i stalaktyty oglądaliśmy już np. w jaskini Prometeusza w Gruzji, ale oczywiście nie możemy odmówić sobie sprawdzenia jak to wygląda tutaj. (B.)
 
Oczywiście nie mogliśmy się obyć bez cudnych suszonych pomidorów i słodziutkich fig.
 
Nooo a taka biżuteria  to tylko w Italy.
Bo Włosi nie tylko wieszają szmaty ze swoich okien susząc je w wąskich miejskich uliczkach. Dodatkowa modna szmatka na dekolcie nie zaszkodzi ;) heh! (B.)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz